Porządek Mszy Świętej - Niedziela - 07:00 | 09:00 | 10:30 | 12:00 | 17:30 (nieszpory) | 18:00, Święta - 7:00 | 9:00 | 18:00, Dni Powszednie - 7:00 | 18:00
Informacje
Aktualizacja: 2021-06-25 21:59:58

Wiwat Jezus!

 

Witamy na stronie Bazyliki Mniejszej p.w. WNMP w Zduńskiej Woli

w zakładce Rycerze Kolumba! 

Logo Knights of Columbus (Rycerzy Kolumba)

Patron Zakonu RK Krzysztof Kolumb, który uosabia osobę świecką oddaną sprawom wiary 

 Rada Rycerzy Kolumba nr. 16015 w Zduńskiej Woli im. św. Maksymiliana Marii Kolbego

 

Herb Rady 16015

Patron Rady 16015 - św. Maksymilian

 

Dnia 11 stycznia 2014r. Rycerze Kolumba Zespołu Inicjacyjnego Rady 14023 im. Papieża Jana Pawła II ze Starachowic na zaproszenie Proboszcza Parafii p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Zduńskiej Woli - ks. Prałata Dariusza Kalińskiego, przeprowadzili wyjazdową ceremonię wprowadzenia do Zakonu 17 nowych Rycerzy. Podczas Ceremonii przystąpił do wspólnoty również ks. Proboszcz, co nie było bez znaczenia dla szybkiego ustanowienia przy tej Parafii nowej Rady.

 Funkcjonariusze Rady 16015 na rok bratni 2021/2022:

 Wielki Rycerz - Teofil Kowalski

 Zastępca WR - Janusz Królikowski 

 Kapelan - ks. Dariusz Kaliński

 Kanclerz - Michał Owczarek

 Kronikarz - Dariusz Stefaniak

 Skarbnik - Arkadiusz Idzikowski

 Radca - Waldemar Wasiak

 Lektor - Damian Kruk

 Kustosz - Paweł Szczepaniak

 Strażnik Wnętrz - Piotr Potrzebny

 Strażnik Bram - Marcin Raszewski

 Sekretarz d/s finansów - Tadeusz Witaszczyk

 Rada Powierników:

 Powiernik 1 rok - Dawid Koliński

 Powiernik 2 lata - Grzegorz Sapiejka

 Powiernik 3 lata -  Grzegorz Nowak

 Z historii Rycerzy Kolumba

W USA końca XIX wieku dyskryminacja katolików jest powszechna. Wiele środowisk postrzega wiarę katolicką jako zagrożenie dla społecznego ładu, ponieważ katolicy to głównie imigranci lub potomkowie imigrantów. Ich rodziny żyją w biedzie, utrzymują się jedynie z pensji ojca pracującego fizycznie w jednej z fabryk.

Gdy ks. McGivney przybywa do New Haven, zastaje parafię niemal pozbawioną mężczyzn. Wojna secesyjna, dynamicznie zachodzące zmiany społeczne, wysoka śmiertelność katolików mieszkających w dzielnicach biedy oraz popularność organizacji antykościelnych odwodzących katolickich mężczyzn od wiary – wszystko to przyczynia się do deficytu mężczyzn w kościelnych ławach.
Młody ksiądz wychodzi naprzeciw ludziom powierzonym swojej opiece. Rozumie, że potrzebują dodatkowej pomocy poza troską o ich życie duchowe i sakramenty. By temu zaradzić, zaprasza mężczyzn na spotkanie 2 października 1881 roku w piwnicy kościoła Najświętszej Maryi Panny w New Haven, w stanie Connecticut. Łączył ich ideał Krzysztofa Kolumba, odkrywcy Ameryk, który przywiózł chrzescijańtwo do Nowego Świata.

Osiągneli swój cel, gdy 29 marca 1882 roku została zalegalizowana organizacja Rycerzy Kolumba. Tak powstają Rycerze Kolumba, którzy dziś są największą międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 2 miliony członków. W Polsce obecni są od 2006 roku i liczą ponad 6,5 tysiąca członków (w tym ponad 600 kapłanów) działających w ponad 200 parafiach na terenie 30 diecezji. Delegatem Stanowym jest Krzysztof Zuba, a Kapelanem Stanowym, czyli krajowym duszpasterzem Rycerzy Kolumba jest Metropolita Częstochowski, abp Wacław Depo. 

Zakon jest nazywany "silną prawą ręką Koscioła" i wychwalany przez papieży, prezydentów i innych przywódców światowych za poparcie dla Kościoła, program ewangelizacji i katolickiej edukacji, zaangażowanie społeczne i pomoc potrzebującym.  Zasadami Rycerzy Kolumba są Miłosierdzie, Jedność, Braterstwo i Patriotyzm. Rycerze działają na rzecz formacji mężczyzn i ich rodzin oraz poprzez swoje wspólne działania służą lokalnym społecznościom. Wspólnoty Rycerzy gromadzą się przy parafiach i odpowiadają na konkretne potrzeby, które dostrzegają w najbliższym otoczeniu, niosąc pomoc potrzebującym, niepełnosprawnym, ubogim i wdowom oraz służąc w parafii w porozumieniu z księdzem proboszczem.

Rycerzem Kolumba może zostać każdy pełnoletni mężczyzna, który żyje w zgodzie z nauczaniem Stolicy Apostolskiej i może przystępować do sakramentów świętych.

 Bł. Ksiądz Michael J. McGivney

Czcigody Sługa Boży Ksiądz Michael J. McGivney urodził się 12 sierpnia 1852 roku w Waterbury w USA. Był najstarszym z trzynaściorga dzieci Patricka i Mary – głęboko wierzących katolików, imigrantów z Irlandii. Zafascynowany przykładem proboszcza rodzinnej parafii już jako trzynastolatek przejawiał powołanie do kapłaństwa. Nie otrzymał jednak zgody ojca na rozpoczęcie studiów w seminarium, dlatego po zakończeniu podstawowej edukacji przyjął się – wzorem ojca – do pracy w fabryce. Rodzicielskie błogosławieństwo na rozpoczęcie formacji seminaryjnej otrzymał dopiero wtedy, gdy po trzech latach pracy autentyczność jego powołania nie ulegała wątpliwości. Po kilku latach niespodziewana śmierć ojca spowodowała, że mimo dobrych wyników w nauce Michael musiał odejść z seminarium i powrócić do rodzinnego domu, aby pomóc utrzymać rodzinę. Opuszczał seminarium z przekonaniem, że nie wznowi już formacji kapłańskiej, ale wieść o jego sytuacji dotarła do uszu lokalnego biskupa, który zorganizował dla niego stypendium i po kilku miesiącach wysłał go na studia do Baltimore, do najstarszego wyższego seminarium duchownego w USA. 22 grudnia 1877 roku przyjął święcenia kapłańskie i został wysłany jako wikariusz do parafii Najświętszej Maryi Panny w New Haven.

DUSZPASTERZ 

Na miejscu zastał piękny, nowo wybudowany, ale mocno zadłużony kościół pod opieką schorowanego proboszcza, który wkrótce potem ze względów zdrowotnych musiał opuścić parafię, pozostawiając na głowie neoprezbitera wszystkie obowiązki. Ks. McGivney uczynił z parafii centrum życia katolickich rodzin, które silnie angażował w szeroko zakrojone akcje charytatywne, pracował z miejscową młodzieżą, posługiwał w pobliskim więzieniu i z wielką determinacją promował abstynencję poprzez krzewienie kultury oraz popularyzację sportu. Tak mocne zaangażowanie świeckich w działanie parafii – popularne dopiero po Soborze Watykańskim II – stanowiło w XIX wieku zupełnie nowy model funkcjonowania. Wcześniej w życie parafii niemal zupełnie nie angażowali się mężczyźni – zwykle zajęci wycieńczającą pracą w jednej z pobliskich fabryk lub też całkowicie odżegnujący się od kościoła za namową którejś z licznych antyreligijnych grup. Liczebności mężczyzn w kościelnych ławach nie sprzyjały również silne antykatolickie uprzedzenia amerykańskiego społeczeństwa oraz powszechna bieda wśród katolików. W obliczu tego problemu ks. McGivney postanowił założyć grupę dorosłych mężczyzn formujących się w wierze, opiekujących się sobą wzajemnie i troszczących się o los katolickich rodzin. Tak powstali Rycerze Kolumba, którzy z małej parafialnej grupy rozrośli się do największej na świecie organizacji katolickich mężczyzn. Ks.McGivney był świetnym katechetą i ewangelizatorem. Znana jest historia Chipa Smitha – dwudziestojednolatka, który pod wpływem alkoholu zastrzelił policjanta i został skazany na karę śmierci. Kapłan regularnie odwiedzał oczekującego na wykonanie wyroku mężczyznę, rozmawiał z nim o wierze i udzielał mu sakramentów. Tuż przed śmiercią pod wpływem przyjaźni z katolickim kapłanem Smith nawrócił się, zmieniając się do tego stopnia, że był kochany nawet przez współwięźniów i strażników, którzy opłakiwali go w dzień powieszenia. W drodze na szubienicę towarzyszył mu ks. McGivney. Inna historia dotyczy Alidy Harwood, córki sławnego w całym kraju protestanckiego pastora, która nawróciła się pod wpływem rozmów z ks. McGivneyem i jego katechez i w tajemnicy przed wszystkimi przychodziła słuchać mszy św. w parafii NMP. Gdy jej nawrócenie wyszło na jaw, protestanckie New Haven uznało to za skandal obyczajowy, którego powagę podsycała reputacja sławnego ojca. Gdy w wyniku śmiertelnej choroby Alida została przykuta do łóżka, prosiła o katolickie sakramenty i ostatnią rozmowę z ks. McGivneyem. Po siedmiu latach posługi w New Haven ks. McGivney został mianowany proboszczem w niedalekim Thomaston, w parafii św. Tomasza. Ogromny kościół nie pomieścił wszystkich parafian zgromadzonych na jego pożegnalnej mszy św. Było to wydarzenie tak wielkiej rangi, że nawet lokalne gazety wysłały na mszę św. swoich reporterów. W Thomaston ks. McGivney zajął się tym, co potrafił czynić najlepiej – ewangelizował parafian, dbał o religijne wykształcenie najmłodszych katolików i angażował dorosłych, szczególnie mężczyzn, na rzecz życia parafii. Po kilku latach posługi, w czasie pandemii grypy azjatyckiej, która opanowała wielką część USA, ks. McGivney zmarł w opinii świętości 14 sierpnia 1890 roku, dwa dni po swoich 38 urodzinach.

W DRODZE DO ŚWIĘTOŚCI 

Proces badania życia i dziedzictwa ks. McGivneya trwał ponad 100 lat. W tym czasie – głównie dzięki Rycerzom Kolumba, którzy realizowali jego misję troski o rodzinę– postać amerykańskiego kapłana i jego inicjatywa były coraz bardziej rozpoznawalne i cenione.  „Obyście, zachowując wierność wizji ks. Michaela McGivneya, nie ustawali w poszukiwaniu nowych dróg bycia zaczynem Ewangelii w tym świecie i stanowili siłę duchową odnowy Kościoła w duchu świętości, jedności i prawdy” – pisał do Rycerzy Kolumba w 2003 roku Jan Paweł II. Wreszcie w 2008 roku papież Benedykt XVI podpisał dekret o heroiczności cnót Założyciela Rycerzy Kolumba i mianował go Czcigodnym Sługą Bożym. Niespełna miesiąc później w czasie pielgrzymki do Stanów Zjednoczonych w homilii wygłoszonej w Nowym Jorku papież powiedział: „Musimy tu wspomnieć o wyjątkowych osiągnięciach wzorowego, amerykańskiego kapłana, Sługi Bożego ks. Michaela McGivneya, którego wizjai zapał doprowadziły do ustanowienia Rycerzy Kolumba (...)”. W lutym 2020 roku papież Franciszek, przyjmując na audiencji Radę Dyrektorów Rycerzy Kolumba podkreślał cel, który przyświecał ks. McGivneyowi. „Wasz Zakon dowiódł wierności wizji swojego założyciela, Czcigodnego Sługi Bożego ks. Michaela McGivney’a, którego chrześcijańskie zasady miłosierdzia i braterstwa zainspirowały do niesienia pomocy najbardziej potrzebującym” – mówił. Trzy miesiące później, w maju tego roku, papież Franciszek zatwierdził cud przypisywany jego wstawiennictwu. Cud beatyfikacyjny ks. Michaela McGivney’a nazywany jest „cudem pro-life”. Gdy Daniel i Michelle Schachle spodziewali się kolejnego dziecka dowiedzieli się, że ich dziecko będzie miało zespół Downa, a kolejne badanie USG wykazało u niego śmiertelny obrzęk. Lekarze stwierdzili, że dziecko umrze jeszcze w łonie matki. Rodzice modlili się o łaskę uzdrowienia za wstawiennictwem ks. Michaela McGivney’a. A kiedy po powrocie z pielgrzymki do Fatimy powtórzyli badanie to okazało się, że choroba w sposób niewytłumaczalny ustąpiła. Rodzice są pewni, że to dzięki wstawiennictwu ks. Michaela McGivney’a ich dziecko żyje. Dlatego chłopiec otrzymał imię Michael, na cześć obecnie już błogosławionego księdza. Beatyfikacja ks. McGivneya odbyła się 31 października 2020 roku w katedrze Świętego Józefa w Hartford, w stanie Connecticut. 

 

 

 

 

 


Msze poza Bazyliką

Kaplica na Czechach
Niedziela 8:00
Święta i 1 piątki m-ca 17:00
Kaplica w szpitalu
ul. Królewska 29
Niedziela 14:00

Wirtualny Spacer
Liturgia Dnia

Cmentarz

Goście

Gości online: 1

Unikalnych wizyt: 551
Odwiedzin: 2435

Copyright © 2012 - 2021, by Bazylika WNMP Zduńska Wola - Wszelkie Prawa Zastrzeżone